close
Legendy miejskie, w które wierzymy

Legendy miejskie, w które wierzymy

22 marca 2017legendy miejskie502Views

Szanse, że podczas korzystania z internetu nie napotkamy żadnych memów, są praktycznie znikome. Co ciekawe jednak, mem jest dziś pojęciem bardziej ogólnym i cieszącym się coraz większym zainteresowaniem pewnych grup badaczy. Zjawisko to bowiem, według zasad memetyki, stanowi najmniejszy nośnik informacji kulturowej. Przyczynia się do tworzenia miejskich legend, z pozoru prawdziwych, niemniej z czasem potrafiących przybrać nieprawdopodobne formy. Poznaj cztery historie, krążące na spotkaniach towarzyskich oraz w internecie, które zmyliły już wiele osób.

Zabójca na tylnym siedzeniu

Ciemną nocą młoda kobieta przemierza opuszczoną autostradę. W pewnym momencie zaczyna za nią jechać ciężarówka, której kierowca zachowuje się w sposób podejrzany. Nieustannie miga światłami, niebezpiecznie zbliża się do auta kobiety, niekiedy zahaczając o zderzak. Przerażona bohaterka zatrzymuje się na najbliższej stacji benzynowej, co też czyni kierowca ciężarówki. Tam też zaczepia kobietę oraz informuje, że na tylnym siedzeniu jej samochodu znajduje się napastnik. Natomiast kierowca swoimi działaniami usiłował przeszkodzić mu w ataku na kobietę w czasie jazdy.

Pies w walizce

Pewnego dnia pies protagonisty umiera. Ten, nie wiedząc, co począć ze zwłokami, postanawia zapakować je do walizki i wywieść daleko od domu. W tym celu wsiada do metra, gdzie zostaje zaczepiony przez współpasażera, pytającego, co znajduje się w walizce. Wstydząc się wyznać prawdę, bohater odpowiada, że przewozi w niej komputer. Niezobowiązująca rozmowa trwa w najlepsze, kiedy to na najbliższym przystanku współpasażer nagle zrywa się z miejsca i wybiega z metra, kradnąc walizkę.

Zemsta Pana Młodego

Na sali weselnej zjawiają się powracający z ceremonii zaślubin goście, zajmujący przydzielone im miejsca przy stole. Nagle, na podeście dla orkiestry pojawia się Pan Młody i prosi o chwilę uwagi. Informując swoich gości, że pod swoimi talerzami znajdą koperty, zachęca przybyłych, aby zajrzeli do środka. Kiedy biesiadnicy czynią to, ich oczom ukazuje się Panna Młoda w towarzystwie Drużby. Pan Młody oświadcza, że jego świeżo poślubiona żona okazała się niewierna, czego dowodem są oglądane przez gości fotografie. Proboszcz, z uwagi na cudzołóstwo, unieważnia małżeństwo.

Zgubiony indeks

Studentka udaje się do dziekanatu, aby odebrać swój indeks. Panie, które tam pracują, z początku ją ignorują, a następnie starają się zbyć dziewczynę, twierdząc, że im przeszkadza. Ta jednak nie ustępuje i prosi, aby sprawdzono, czy indeks znajduje się w ich posiadaniu, bowiem po sesji dziewczyna złożyła go właśnie w dziekanacie. Panie zaczynają nerwowe poszukiwania, przerzucają sterty dokumentów, zaglądają do każdej szafki. Na końcu stwierdzają, że indeksu tutaj niema, a studentka zapewne kłamie. Zawstydzona dziewczyna chce już zrezygnować, kiedy nagle jej wzrok pada na podłogę. Tam, pod nogą biurka zauważa swój indeks, pełniący funkcję podkładki.
Jeżeli którąś z tych historii zdarzyło Ci się usłyszeć i uwierzyć, że jest prawdziwa, to nie musisz się martwić – wiele osób dało się nabrać w ten sam sposób. Na tym właśnie polega fenomen miejskich legend: są tak skonstruowane, aby łatwo można było uwierzyć w ich autentyczność. Więcej informacji, także na temat innych miejskich legend, znajdziesz na portalu internetowym interaktywna.pl.

Jak wybrać odpowiedniego dentystę.

Stojaki na ulotki w dzisiejszych firmach